Jedna prezentacja Google wystarczyła. Giełda straciła miliardy w dwa dni
29 stycznia 2026 roku zapisał się jako jeden z najbardziej nerwowych dni dla branży technologicznej i rynków finansowych. Uruchomienie Project Genie przez Google DeepMind wywołało natychmiastową reakcję inwestorów, prowadząc do gwałtownej wyprzedaży akcji spółek powiązanych z rynkiem gier wideo. W ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin kapitalizacja największych firm zmniejszyła się o miliardy dolarów.
Giełda reaguje
Wall Street zareagowała niemal natychmiast. Inwestorzy zaczęli obawiać się, że nowa technologia Google może w dłuższej perspektywie podważyć dotychczasowy model produkcji gier. Skala spadków była bezprecedensowa. Akcje Unity Software straciły ponad 30 proc., co przełożyło się na ubytek wartości rzędu 7 mld dolarów. Roblox zanotował około 10-procentowy spadek, również tracąc miliardy. Przeceny dotknęły także Take-Two Interactive, Nintendo oraz CD Projekt RED.
Źródłem tej nerwowości stała się technologia Genie 3 – zaawansowany model sztucznej inteligencji zdolny do generowania interaktywnych światów 3D w czasie rzeczywistym na podstawie opisów tekstowych i obrazów. System potrafi symulować podstawowe prawa fizyki, zachowanie obiektów oraz spójne środowiska wirtualne, reagujące na działania użytkownika. Choć obecnie działa w ograniczonej rozdzielczości i czasie, już sam jego potencjał wystarczył, by podważyć zaufanie rynku do dotychczasowych liderów branży.
Obawy inwestorów
Obawy inwestorów dotyczą przede wszystkim możliwości zakłócenia tradycyjnego procesu tworzenia gier, który do tej pory opierał się na wieloletniej pracy zespołów programistów, grafików i projektantów. Giełda zareagowała jednak szybciej niż branża. Wśród twórców gier dominuje przekonanie, że Genie 3 to na razie narzędzie, a nie gotowy produkt, a jego praktyczne zastosowanie będzie ograniczone przez problemy ze spójnością świata, ogromne zapotrzebowanie na moc obliczeniową i koszty utrzymania infrastruktury.
Mimo to sam pokaz wystarczył, by rynek uznał go za potencjalne zagrożenie. Masowa realizacja zysków po wcześniejszym boomie na spółki technologiczne tylko wzmocniła skalę przeceny. Pokazało to, jak silnie nastroje inwestorów są dziś uzależnione od narracji wokół sztucznej inteligencji – nawet jeśli realne wdrożenia pozostają odległe.